Monika i Sasza


Tym razem pojechałem w Beskid Niski na ślub przyjaciół. Co to było za wspaniałe wesele! Gościli tam niezwykli ludzie, na czele z Parą Młodą, Moniką i Saszą!  Trwało w porywach 4 dni. Tylko muzyka, zabawa, śpiew i pyszne nalewki Calineczki. Co prawda nie potańcowałem bo kontuzja na to nie pozwoliła, ale i tak było to przeżycie po którym ciężko wrócić do Warszawy. Uwielbiam jeździć w tamte strony i spotykać tam tylu prawdziwych i bliskich mi ludzi!



Tym razem

4 comments

Ja nek - 04/11/2011 - 22:59

Oglądałem oglądałem oglądałem i podziwiałem podziwiałem podziwiałem
Piękna para, piękny ślub, wszystko piękne. A całkowicie nie do wyrażenia uroda i kreacja Panny Młodej. Moniko jesteś cudowna.
Wszystkiego najlepszego dużo szczęścia !!!!!!!!!!!!!!!
J:) nek

Kasia - 21/11/2011 - 23:26

GRATULACJE!!! I dla Pary Młodej (wiele szczęścia pod każdą postacią :))) i dla fotografa: to się nazywa talent do robienia zdjęć z duszą… jakbym mogła uczestniczyć w Tajemnicy. Dziękuję!

Jakub - 22/05/2012 - 11:04

Proszę:)

malGosia - 23/01/2013 - 21:54

brawo Jakub 🙂
lepiej byc niemogloby

Your email is never published or shared. Required fields are marked *

*

*

There was an error submitting your comment. Please try again.